Natalia | Wrzosy
Wrzosy, wrzosy, wrzosy!
Zabierałam się do nich kilka lat, aż w końcu nadszedł ten czas. To niesamowite, że tak piękne miejsca mamy tuż pod nosem. Potrzebowałam czasu i ludzi aby się zmobilizować aby tam ruszyć. Na pierwszy ogień poszła Natalia. Nie pierwszy raz przed moim obiektywem i znowu spisała się super! Wybrałyśmy się na zachód słońca, który zapowiadał się piękny, a ostatniej chwili z=niebo zasnuły chmury.
Co nieco udało nam się złapać pięknego pomarańczowego nieba. Nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło, światło było sprzyjające.
Co nieco udało nam się złapać pięknego pomarańczowego nieba. Nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło, światło było sprzyjające.
Zapraszam na relację!
Komentarze
Prześlij komentarz